środa, 19 września 2012

Puff...i stało się. Nareszcie jest, jeszcze ciepły blog poświęcony w zupełności temu co robię, robiłam i być może będę robić nadal, jednak to, co na nim będzie w niczym nie przypomina czegoś nowego i z natury niewinnego. Otóż przedstawiam kilka z moich prac... ;)


Puff...and it happen. Finally, here it is, still warm, new blog devoted to what I'm doing, did and perhaps will do. But here won't be any brand new things, innocent by nature..No. Ladies and Gentelman may I present my art, art by Gut ;)
Enjoy! 

wrzesień/september, 2012r,
olej na płycie

wrzesień/september, 2012r,
olej na płycie
maj-lipiec/may-july, 2012r
olej na płótnie

styczeń/january, 2012r,
olej na płycie

wrzesień/september, 2011r,
olej na płycie


2000r, pastele

2000r, szkic ołówkiem


5 komentarzy:

  1. No no, obrazy zacne, pani na ręczniku to moja ulubienica ;) Miejmy nadzieję, że szybko pojawi się coś nowego, bo nie mogę się doczekać... A swoją drogą autorka wspomina, że coś ilustruje, fajnie by było coś z tego obejrzeć, czy możemy na to liczyć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Powalające na łopatki!! Co za prostacki komentarz Ci tu skrobię, ale tak właśnie się czuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ....powalona na łopatki, nie prostacka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do głowy przedstawionej powyżej gąsienicy:) - Bez Rozumu i Myśli, które wyciągnięte bez pieśni legły na na ziemi - nie ma oblicza i twarzy...Odwiedziłem brzeską galerie i Twoje prace przyciągnęły moją uwagę. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się i dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń