Puff...i stało się. Nareszcie jest, jeszcze ciepły blog poświęcony w zupełności temu co robię, robiłam i być może będę robić nadal, jednak to, co na nim będzie w niczym nie przypomina czegoś nowego i z natury niewinnego. Otóż przedstawiam kilka z moich prac... ;)
Puff...and it happen. Finally, here it is, still warm, new blog devoted to what I'm doing, did and perhaps will do. But here won't be any brand new things, innocent by nature..No. Ladies and Gentelman may I present my art, art by Gut ;)
Enjoy!
Puff...and it happen. Finally, here it is, still warm, new blog devoted to what I'm doing, did and perhaps will do. But here won't be any brand new things, innocent by nature..No. Ladies and Gentelman may I present my art, art by Gut ;)
Enjoy!
wrzesień/september, 2012r,
olej na płycie
wrzesień/september, 2012r,
olej na płycie
maj-lipiec/may-july, 2012r
olej na płótnie
styczeń/january, 2012r,
olej na płycie
wrzesień/september, 2011r,
olej na płycie
2000r, pastele
2000r, szkic ołówkiem

No no, obrazy zacne, pani na ręczniku to moja ulubienica ;) Miejmy nadzieję, że szybko pojawi się coś nowego, bo nie mogę się doczekać... A swoją drogą autorka wspomina, że coś ilustruje, fajnie by było coś z tego obejrzeć, czy możemy na to liczyć?
OdpowiedzUsuńPowalające na łopatki!! Co za prostacki komentarz Ci tu skrobię, ale tak właśnie się czuję! :)
OdpowiedzUsuń....powalona na łopatki, nie prostacka ;)
OdpowiedzUsuńCo do głowy przedstawionej powyżej gąsienicy:) - Bez Rozumu i Myśli, które wyciągnięte bez pieśni legły na na ziemi - nie ma oblicza i twarzy...Odwiedziłem brzeską galerie i Twoje prace przyciągnęły moją uwagę. Powodzenia.
OdpowiedzUsuńCieszę się i dziękuję ;)
OdpowiedzUsuń